Przykłady celów OKR, różne działy

Jak pisać OKRy – wpis zawiera sporą liczbę przykładów dobrze zapisanych OKRów. Oraz kilka złych.

Coraz więcej ludzi rozumie sposób definiowania celów w podejściu OKR. Widać to na szkoleniach, zwłaszcza w firmach, w których pomagamy wdrażać OKRy. Równocześnie powtarzają się pytania o dobre przykłady. Ich katalog będziemy rozbudowywać.

Zakładam, że czytelnicy zapoznali się już z podstawami, a w szczególności z poprzednim wpisem o tytule Jak stawiać cele – wskazówki i przykłady. 

Nie skupiać się na wysiłku

Na początek przykład błędu. Zwykle jest to skupianie się na wysiłku a nie na wyniku. Podałem kiedyś taki przykład omawiając wysiłki polskiej administracji związane z obalaniem mitów wokół RODO. Patrząc na efekty działań, pierwotnie postawione w Ministerstwie Cyfryzacji cele mogły wyglądać tak:

Rozbić mity nr RODOto cel, Objective
Udzielić setek wywiadów – KR, Kluczowy rezultat nr 1
Przyjąć tysiące gości w Ministerstwie
Rozdać setki materiałów informacyjnych

KRy opisują tu wysiłek a nie efekt. Wysiłek nie ma znaczenia, jeśli nie daje efektu – taka „rewolucyjna” filozofia rządzi OKRami. Gdyby chcieć to zrobić dobrze, zestaw powinien wyglądać mniej więcej tak:

Rozbijemy mity nt RODO
Max 1 doniesienie o absurdzie w mediach tygodniowo
Liczba pytań o wyjaśnione rzeczy < 50 tygodniowo
Ocena kompletności materiałów informacyjnych MC > 7/10

Zestaw KR powinien zależeć od tego, jakie rzeczy dla zajmujących się problemem są najistotniejsze oraz jakie miary występowania mitów Ministerstwo potrafi wychwycić. Doniesienia w mediach są dość typowym efektem problemów, zwykle są monitorowane, ale dobrą miarą jest też ilość powtarzających się pytań.

Sprawić by cel był jakościowy

Takim ćwiczeniem zajmujemy się na warsztatach: tworzymy cel dla osoby planującej start w maratonie. Zaczynamy od ustalenia właściwego Objective. Cel „Wystartujemy w maratonie” można osiągnąć tylko przekraczając linię startu.

„Przebiegniemy maraton” to za mało. Taki cel jest bowiem ilościowy i nie jest aspiracyjny. Przebiegniemy maraton, lub nie. Wystarczy dodać warunek „z powodzeniem” by to zmienić.

By przebiec maraton trzeba dużo ćwiczyć. Dlatego w pierwszym podejściu zwykle w KR-ach rozpisujemy ćwiczenia. Tymczasem kluczowe jest zdefiniowanie stanu docelowego. Jakie mogą być parametry owego powodzenia? Pozycja, czas, zdrowie i zadowolenie. I w ten sposób mamy:

Z powodzeniem przebiegniemy maraton
Niepotrzebna interwencja medyczna do 10 dni po biegu
Na mecie w poniżej 4 godziny
Puls maks 190
Banan na mecie (happy)

Decydujemy się na KR z „bananem”, który będzie miarą zadowolenia, jeśli jesteśmy pewni, że będziemy w stanie to uczciwie ocenić (lub np. partnerka / partner nam powiedzą).  Ważniejsze jest jednak definiowanie niż ocenianie i można założyć, że to przyzwoity KR. Poza wszystkim, doda on element zabawy do celu.

Istotna uwaga: cel na start niekoniecznie będzie celem opisującym przygotowania – ale to już temat na inny materiał.

Cele działu zgrywamy z celami firmy

Załóżmy, że mamy firmę, która za cel ustaliła sobie utrwalenie swojego wzrostu. Zaniepokoiły ją dotychczasowe fluktuacje i postanawia coś z tym zrobić. Zarząd określa warunki i wybiera taki cel:

Zapewnić firmie stały wzrost
Zmniejszyć koszt pozyskania klienta o 5 procent
Poprawić konwersję treści do rejestracji o 30 proc.
Zwiększyć darmowy ruch SEO o 30 proc

Tak podane KRy w specyficznej sytuacji – wg ustaleń tej konkretnej firmy – pozwoliłyby na osiągnięcie stanu, w którym wzrost nie będzie podlegał zmianom. Pytanie co dzieje się dalej, jak taki cel przekłada się na cele działów firmy (w tradycyjnym rozumieniu „jak jest poniżej”, lub „jak się go deleguje). Oto przykład na dekompozycję celu – jak mógłby go wesprzeć np. dział marketingu? Jego zespół może zdecydować, że kluczowym dla obniżenia kosztów pozyskania klienta będzie uruchomienie newslettera. I stawia sobie taki cel:

Uruchomić z powodzeniem nowy newsletter
CTR ponad 3%
Działający proces wysyłki raz na tydzień
100 subskrybentów z grupy docelowej
3 polecenia w social media / tydzień

Może też uznać, że potrzebne będzie „Zwiększenie świadomości marki”. Wtedy KR-ów poszuka w takich danych jak „liczba wejść z wyszukiwań zawierających frazy związane z marką” lub „średnia tygodniowa liczba reakcji na nasze wpisy w social media”.

Budujemy katalog miar

Jak określić cel dla działu HR lub dla firmy, która zamierza stać się lepszym miejscem pracy? To dziś konieczność – jest rynek pracownika i coraz większy popyt na programistów oraz ludzi potrafiących budować rozwiązania i produkty cyfrowe. One wywołują korzystne zmiany w kulturze organizacji. Jak może wyglądać zestaw celów?

Stworzyć dobre miejsce pracy
NPS pracowników min 70 proc
Retencja 90 proc
Pozycja w top 25 na liście najlepszych pracodawców

Co ciekawe, na różnych szkoleniach, różne zespoły, bardzo szybko dochodzą do tego samego katalogu miar. To oznacza, że w jakiś sposób mierzenie jest uniwersalne – podobne zagadnienia w różnych miejscach będą mogły być opisane tymi samymi wskaźnikami. Inwestując w OKRy stopniowo będziemy w firmie rozbudowywali taki katalog miar. Z drugiej strony – prosty sposób na to, by ustalić jakąś miarę to wpisanie w Google np. hasła „jak zmierzyć zadowolenie pracowników”…

Jeśli brakuje jakiegoś przykładu, który mógłby Tobie pomóc – zadaj pytanie, postaramy się uzupełnić.

Nie wysyłam _nigdy_ niechcianych maili

Dziękuję za lekturę. OKR-ami zajmuję się od ponad 4 lat.
Jeśli potrzebujesz wsparcia we wdrożeniu skontaktuj się ze mną.

Zapraszam też na warsztaty otwarte.